niedziela, 1 marca 2015

Chwila relaksu w lutym.

Witajcie. Chciałabym tym postem rozpocząć swój mały cykl "chwila relaksu", w którym przedstawię Wam co zajmowało mnie w wolnym czasie. Ubolewam nad tym, że wciąż mam go za mało, jak każdy :) Nie za dużo pozycji z prywatnej listy "chcę zobaczyć, chcę przeczytać" udało mi się zrealizować, ale i luty jakiś taki krótki :)





Kiedy niespodziewany nawrót zimy paraliżuje miasto, Claire ma wrażenie, że pogoda doskonale odzwierciedla chłód panujący w jej sercu. Przeżyła tragiczny wypadek, po którym nie może się podnieść. Dopiero dziennikarskie śledztwo, jakie prowadzi w sprawie zaginionego przed laty chłopca, pozwala jej zapomnieć o nieszczęściu. W miarę jak kolejne tropy odkrywają przed nią historię uprowadzonego chłopczyka i poszukującej go pełnej nadziei matki, Claire powoli uczy się żyć na nowo. A to jeszcze nie wszystko: ślady zaginionego Daniela zaczynają w zagadkowy sposób splatać się z losami jej własnej rodziny...


Książka o miłości, nadziei i rozpaczy. Szczerze polecam tę bardzo dobrze napisaną powieść. 




Zgodziłabyś się udawać żonę byłego chłopaka? Gwen się zgodziła, a jej mąż nawet ją do tego zachęcił. Z wielką tremą wkroczyła na nową drogę życia. Wkrótce dowiedziała się, czyją żonę tak naprawdę udawała...















W społeczeństwie przyszłości walutą jest czas. Najbogatsi, czyli młodzi, zdrowi i piękni mogą żyć tysiące lat, podczas gdy biedota budzi się co rano, mając do dyspozycji kilkanaście godzin.


Jak dla mnie w filmie brakuje trochę więcej dynamizmu i akcji. Całkiem miło ogląda się w chłodny, zimowy wieczór.











Emma i Dexter postanawiają spotykać się co roku tego samego dnia. Kontynuują swoją przyjaźń przez 20 lat.



Film o miłości, jednak niech to nikogo nie zmyli. Mnie poruszył i zmusił do przemyśleń.













U mnie to wszystko. A Wy co polecacie na leniwe wieczory?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz